Nowe nie znaczy lepsze ... czyli mam nowego bloga :) Klik
oj dawno ,bo tydzień temu byłam znów w Szczytnickim .Bardziej spacerowo,mniej fotograficznie.
Napatrzę się na Zaczarowane Miejsca u Was i jakoś to mi wystarcza.
Już mamy za sobą pierwsze emocje i spokojniej zanurzamy się w ferii barw.W każdym ogródeczku cosik tam kwitnie i oko cieszy. Cieszy gdy w samym centrum ,pod blokiem na malutkim kawałeczku wyrwanym betonowemu potworowi,dzięki babci -sąsiadce pojawiają się urocze żonkile ,malutkie tulipanki,szafirki i już jest tak kolorowo ,że hej .Wszystko to pod krzewem forsycji,tak żółtej jak tylko potrafi być słonko na dziecięcytch rysunkach.
Jutro inauguracja sezonu w Ogrodzie Botanicznym,późno trochę w tym roku,ale mam zamówienie na radosne zdjęcia pewnej młodej damy w plenerze ,więc połączę przyjemne z pożytecznym.Połaczenie pięknych dziewcząt z kwiatami to jedno z lepszych połaczeń na tym świecie . Mam nadzieję ,że sprostam.A ten mój jeszcze nie kochany sprzęt zachowa się przyzwoicie.To jutro ,a dziś wspomnienie z ubiegłego tygodnia.
nie ładują mi się zdjęcia :( pora pomyśleć o nowym blogu !!!!!!
Z blogów buchnęła wiosna.Zaświergotała ,rozjaśniła poranki ,barwami budzi uśmiechy u największych ponuraków.
Wzięłam na spacer aparat ,który mi w ręce nie leży.Jeszcze nie zdążyłam się z nim zaprzyjaźnić. Porzuciłam go ...leży w futerale i tęskni ,do światła ,do słońca.
Wiem ,temat oklepany,zdjęcia słabe,ale to już jakieś działanie,pora czymkolwiek przerwać stagnację.
Park Szczytnicki największy wrocławski park ,pełen romantycznych zakątków,wczoraj tętnił życiem ,rowerzystami i spacerowiczami.Nawet ok 19 działo sie tam za dużo.
Kiedy się wybiorę w bezludzia? Chyba nieprędko. W sumie to lubię ludzi ,ba nawet kocham .Źle znoszę samotność,ale tak by mi się przydało bezdroże nad jakimś potokiem i kilka godzin na kontrakt z naturą ,nie skażoną....
Marzenia....
W futerku nawet ciut gorąco.
I cóż ,że za oknem ileś tam na minusie
w jasnej plamie ,którą podarował prawdziwie słoneczny promień
Jest cudnie!
Jak miło w ten świąteczny czas poleniuszyć i choć na chwilę wrócić do ulubionych zajęć.
Nadrabiamy zaległości...
Lubię robić to co robię na co dzień ale wolnych chwil tylko dla siebie brakuje mi coraz bardziej.
Kocury (ten ludzki też) z pełnymi brzuszkami przysypiają ,
a ja jestem szczęsliwa chwilą..
Tak po prostu :)
I zagladam do blogów które są bliskie mojemu sercu,i wysyłam telepatycznie moje ciepłe myśli do przyjaciółek. I dziękuję za szczęście które mam ....mając przyjaciół .
ZYCZĘ WSZYSTKIM TAKICH CIEPŁYCH ROZUMIEJĄCYCH SERC I PEWNOŚCI ,ŻE OGRZEJĄ W KAŻDYM MOMENCIE KIEDY CHŁODNY LOS BĘDZIE CHCIAŁ ZAMROZIĆ I POZBAWIĆ NADZIEJI.
NIE MA CENNIEJSZEGO DARU.





piątek, 18 maja 2012
Licznik odwiedzin: 131 843 (wersja testowa)
Pstrykam bo lubię ;)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||